Translation Agency

homeemail forumblogw sieci

Dodaj do ulubionych

czwartek 23.02.2012

Jesteś na:HOMEODNAWIALNE ŹRÓDŁA ENERGII

Targi, wystawy, szkolenia

Newsletter

Odór doprowadza mieszkańców do rozpaczy!
2011-03-25

Odór doprowadza mieszkańców do rozpaczy!

Mieszkańcy Złotnik (kujawsko-pomorskie) mówią „Stop” dla biogazowni w gminie Rogowo na Kujawach i Pomorzu. Nie zgadzają się na jej powstanie w swojej wsi - informuje TVP Info. Choć odnawialne źródła energii są istotne dla każdej gminy, inwestycje biogazowe w Polsce nadal budzą wiele obaw. Dla projektów ich budowy wciąż brak akceptacji społecznej.

Jak informuje TVP Info, "pierwsza biogazownia na Kujawach i Pomorzu stanęła w Liszkowie, w gminie Rojewo, pod koniec 2009 roku. Początkowo inwestycja wywoływała euforię. To był pierwszy tego typu zakład w Polsce produkujący gaz wyłącznie z odpadów roślinnych. Miał dostarczać ciepło i energię elektryczną, a wszystko ekologicznie i bez zagrożenia dla mieszkańców. Tymczasem mieszkańcy gminy poczuli się oszukani i to dosłownie, bo bardzo uciążliwy okazał się odór wydobywający się z biogazowni, szczególnie wiosną i latem.

Uciążliwość polega przede wszystkim na smrodzie, który się z niej wydobywa, szczególnie gdy panują wysokie temperatury. Wtedy wręcz obrzydzenie człowieka przeszywa, bo to jest smród nie do wytrzymania! Nie można takich rzeczy ludziom robić! W Niemczech te biogazownie nie śmierdzą, u nas tak! – opowiada Kazimierz Jędrasik ze Ściborza, mieszkaniec gminy. Mieszkańcy i władze gminy interweniowali w sprawie odoru w wielu instytucjach.

– Ja jestem za pozyskiwaniem energii ze źródeł odnawialnych, aczkolwiek to musi się wiązać ze współpracą z mieszkańcami. Po rozmowach z przedstawicielem biogazowni otrzymałem zapewnienie, że będą przeprowadzać inwestycję w części biogazowni, gdzie znajdują się zbiorniki retencyjne. Są one odkryte i tam jest największa uciążliwość zapachowa. Mieszkańcy mający domy w pobliżu narzekają na potworny odór. Mam zapewnienia, że zbiorniki te będą przykryte – wyjaśnia Rafał Żurowski, wójt gminy Rojewo.

Słowa wójta potwierdza przedstawiciel „Agrogazu”, Stanisław Kucharski. – W tej chwili jesteśmy na etapie opróżniania zbiorników. Gdy zakończy się ten etap, przeprowadzimy remont i potem zamierzamy wszystko przykryć trzecią warstwą folii, aby zapachy się nie rozprzestrzeniały.

Problemy związane z funkcjonowaniem biogazowi w gminie Rojewo wpływają negatywnie na postrzeganie podobnych planowanych inwestycji w innych kujawsko-pomorskich gminach. Tak stało się między innymi w gminie Rogowo.

Biogazownia w Liszkowie dała nam prosty obraz, jaka to może być śmierdząca sprawa! My drugiego Liszkowa tu nie chcemy! Jeśli powstanie u nas coś podobnego, będziemy protestować! – ostrzega sołtys Złotnik Jan Nitka.

– Przeraża nas ogrom tego wszystkiego: smrodu, ogrom ilości gnojowicy, obornika, odpadów, które przez naszą wieś będą przewożone do biogazowni! To jest nam niepotrzebne! – dodaje Aleksander Andrzejewski, mieszkaniec Złotnik.

Dlatego ponad połowa mieszkańców Złotnik powiedziała biogazowi w swojej wsi stanowcze „nie”. –Trafiły do nas dwa protesty. Jeden jest od mieszkańców wsi, pod którym podpisało się 275 osób oraz drugi - Spółdzielni Mieszkaniowej w Złotnikach – informuje Jan Juszczak z Urzędu Gminy w Rogowie.

Tymczasem ostatecznej decyzji, czy biogazownia stanie w Złotnikach jeszcze nie ma. Wójt gminy Rogowo, Józef Sosnowski, przyznaje, że sprawa nie jest prosta.

– Na pewno taka inwestycja byłaby łakomym kąskiem dla każdej gminy, jednak obawiamy się zaburzenia środowiska naturalnego i te obawy wyrażają też mieszkańcy".

Biogazownie są jednym z najważniejszych celów wyznaczonych przez "Politykę energetyczną Polski do 2030 roku". Docelowo każda gmina ma mieć taką inwestycję.

Źródło: Maria Sikorska, TVP Info, www.tvp.info, fot. sxc.hu

powrót

Podyskutuj na forum   Wydrukuj Do góry strony

Twój komentarz

KOMENTARZ:

PODPIS:

Twój komentarz zostanie wyemitowany po zatwierdzeniu jego treści przez moderatora.
Redakcja nie odpowiada za treść komentarzy.

Komentarze

∼biogazplant.pl [2011-05-22 10:06:16]

głównym problemem jest totalny brak wiedzy prezentowany przez inwestorów, najważniejsza jest cena biogazowni.Na tym gruncie są oferowane rozwiązania, które nie są dostosowane do danego rodzaju substratu.Obecnie jest wiele firm proponujących za małe pieniądze budowe biogazowni.Efekt będzie fatalny ze szkodą dla branży.Obecnie są budowane biogazownie, które na etapie projektowania były złe w trakcie budowy zaoszczedzono na urządzeniach, efeky będą jak w liszkowie. Są obecnie w Polsce instalacje które dostały dofinansowanie z NFOŚiGW a nie spełniaja wymogów ekologicznych zgodnych z wcześniejszą aplikacją. Inwestorzy będą zmuszeni do zwrotu dofinansowania lub zwrotu kwot za certyfikaty albo będą ich czekały sprawy sądow. Budowa biogazowni jest kosztowna i należy to robić z doświadczoną firmą.

∼BiogazFAN [2011-05-04 08:49:53]

SYNDROM LISZKOWA nie sprzyja tym inwestycją. Zgadzam się z Panem Licznerskim, że przydały by się działania pokazujące dobre strony biogazowni. Na początek jakiś KONKRETNY artykuł na łamach TOPAGAR, reportaż w programie rolniczym TVP ect. ect. PBA czyli Polskie Stowarzyszenie Biogazu, mogło by się zająć!

∼majk [2011-03-31 13:48:16]

u nas zapomina się o ważnych rzeczach na których najczęściej oszczędzają inwestorzy

∼Zibi [2011-03-31 10:14:44]

I tak przez skąpstwo (pozorne oszczędności) można "położyć" dobrą ideę. Zbiorniki gnojowicy powinny byc szczelne, a nie odkryte i powinien być wykorzystany proces fermentacji, a nie gnicia. Podobnie "załatwiono" sprawy budowy oczyszczalni przez nietrzymanie reżimu technologicznego i teraz nikt nie chce mieć ich koło siebie. Brawo fachowcy od ekologicznych biznesów - im tylko pieniądze nie śmierdzą!!!!!!!!!

∼r [2011-03-28 17:42:33]

I tym sposobem dzięki pozornym oszczędnościom zaprzepaszczono budowy biogazowni

∼PBA [2011-03-28 15:28:16]

PBA. Jeśli biogazownia rolnicza śmierdzi tzn. że zamiast procesu FERMENTACYJNEGO odbywa się w biogazowni proces gnilny, czyli bakterie fermentacyjne zostały już "wybite". Jeśli ta uproszczona diagnozana odległość jest słuszna, to sprawa tej inwestycji nie pachnie zbyt dobrze. Nie jest dobrze, jeśli władze samorządów sąsiednich gmin wyciągają pochopne wnioski z jednego negatywnego przypadku. Nie trzeba daleko jechać, by przekonać się, że nie tylko w Niemczech działa bezodorowo ok. 5000 biogazowni.
W Polsce dobre przykłady już też są w firmie Poldanor SA w Przechlewie (pomorskie), gdzie wdrożono i funkcjonuje BEZODOROWO 6 biogazowni rolniczych, a w budowie są kolejne.
Jeśli zainteresowani wyrażą zainteresowanie – spróbujemy, w porozumieniu z Poldanorem - pomóc rozwiązać problem. Dla dobra sprawy pt. "biogaz polski". Edward Licznerski, Polskie Stowarzyszenie Biogazu

PRZEJDŹ NA STRONĘ TELEWIZJI INTERAKTYWNEJ

PRZEJDŹ NA STRONĘ TELEWIZJI INTERAKTYWNEJ