czwartek 17.05.2012
Jesteś na:HOME
DOM

Solary

Eko Energetyka

Forum
Najnowsze posty na forum

Targi, wystawy, szkolenia
Najnowsze wpisy na blogach

Czy sektor OZE zmierza w dobrym kierunku? WYWIAD
2011-10-06

Z Grzegorzem Wiśniewskim, Prezesem Instytutu Energetyki Odnawialnej oraz Prezesem Związku Pracodawców Forum Energetyki Odnawialnej rozmawiamy o problemach sektora OZE.
EkoNews: Od pięciu lat wdrażane są dyrektywy unijne dotyczące zielonej energii. Czy Polska zdąży w wyznaczonym terminie dostosować się do wymaganych norm?
Grzegorz Wiśniewski: W ub. dekadzie obowiązywały nas dwie dyrektywy UE: o promocji zielonej energii elektrycznej i o promocji biopaliw. Dyrektywy są z lat 2001 i 2003 ale formalnie ich wdrażanie zaczęliśmy od momentu wejście do UE – w połowie 2004 r.- i przyjęcia unijnego systemu prawnego. Ich formalne wdrożenie prawne dokonało się w latach 2005 (zmiany w ustawach) -2007 (dostosowanie rozporządzeń wykonawczych). Dodatkowym wsparciem dla wdrożenia dyrektyw miały być zaoferowane Polsce znaczące fundusze UE na lata 2007-2013, ale znowu z opóźnieniem i urzędniczo - a nie rynkowo - podeszliśmy do do ich programowania i wydatkowania. Przyjęte prawne rozwiązania i widoki na „miękkie finansowanie” pozwoliły w latach 2008-2010 na zwiększenie udziału OZE w statystykach, ale celów dyrektyw na 2010 r. (7,5% udziału energii elektrycznej z OZE i 5,75% biopaliw) nie osiągnęliśmy, choć można było zrobić więcej i taniej. Cele UE na 2010 rok nie były prawnie obowiązujące, były indykatywne. Prawdzie problemy zaczynają się teraz, bo w minionym już okresie w znacznej mierze postawiliśmy na niewłaściwe technologie (bez przyszłości), a przyjęty system wsparcia powoduje oraz wyższe koszty i w dodatku przestaje działać już teraz . Tymczasem wyznaczone nową i kompleksową dyrektywą (z 2009 r.) dotyczącą OZE cele na 2020 r. są już prawnie obowiązujące i tym razem zagrożone karą.
EkoNews: Z czym Polska ma największe problemy w sektorze OZE?
G.W.: Pewnie zabrzmi to dziwnie, ale zdecydowanie największe problemy mamy z … myśleniem, w szczególności myśleniem systemowym. Rozwój OZE w dobie polityki klimatyczno-energetycznej w UE wymaga wyobraźni, planowania, monitorowania, uczenia się na błędach i szybkich korektach z wizją przyszłości . Politykom wydaje się, że polegają na wydatkowaniu środków UE lub wprowadzaniu wymuszonych przez UE regulacji poprzez wciskanie OZE w przestarzały system zachowawczej, nieinnowacyjnej energetyki, a nie na budowie nowoczesnej, zielonej gospodarki. Uczyniliśmy z OZE jednocześnie ciężar dla podatników i konsumentów energii i okazję do mało twórczych działań dostosowawczych dla energetyki korporacyjnej, a szansę dla tych, którzy chcą lub rozpoczynają działalność w obszarze zdominowanym dotychczas przez dotychczasowe monopole. Tym ostatnim udało się przedstawić OZE jako koszt dodatkowy Pakietu klimatycznego, a nie jako instrument zmniejszenia kosztów jego wdrożenia w Polsce i budowy zielonej gospodarki. Otwiera to drogę do dalszego wyciągania środków publicznych na tzw. „dostosowanie energetyki” i -to też zabrzmi dziwnie, ale to fakt - osłonę monopolu, zamiast wymuszenia (inaczej się nie da) do gruntownej jej modernizacji. Reszta szczegółowych kłopotów poszczególnych branż i podsektorów OZE jest pochodną błędów lub braku odwagi w myśleniu.
EkoNews: Do 2020 roku Polska ma do wypełnienia pakiet klmiatyczno-energetyczny, w którym jest zapisany wzrost udziału odnawialnych źródeł energii w finalnym zużyciu energii do 15 proc. Co powinno zostać zrobione w najbliższym czasie żeby nasz kraj wypełnij ten pakiet? Czy dotychczasowe działania w sprawie energetyki odnawialnej przybliżają nas do postawionych oczekiwań?
G.W.: Łatwiej wymienić działania, które nas nie przybliżają. Choćby półroczne opóźnienie w przyjęciu przez Polskę tzw. Krajowego Planu Działań (KD) w zakresie OZE, niemalże już roczne, a w praktyce może się okazać że i dwuletnie opóźnienie we wdrożeniu nowej dyrektywy (choć mamy już poważne opóźnienia na starcie). Kontynuacja coraz bardziej nieefektywnego i kosztowanego systemu wsparcia, który spowoduje że OZE (a nie polityków) w odbiorze społecznym obciążone zostaną odpowiedzialnością za wyższe koszty energii, a zapowiadanie od ponad roku ustawy OZE bez jej uchwalania spowoduje, że świat finansów wysoko wyceni ryzyko i koszty pozyskania środków na inwestycje w OZE i obniży szanse na szybki spadek kosztów OZE. Grozi nam błędne koło wysokich kosztów i niemożności generujących dodatkowe koszty, zamiast wielu korzyści. Wymagane jest zmiana w podejściu do OZE, ale wcześniej wymagana jest zmiana w protekcjonistycznym i jednocześnie serwilistycznym podejściu rządu do energetyki korporacyjnej, czyli gruntowana zmiana anachronicznej polityki energetycznej. Inaczej jako kraj będziemy dreptać w miejscu, a energetyka będzie zjadać własny ogon.
EkoNews: Czy stracone 10 lat, w których powinno się planować rozwój energii odnawialnej jesteśmy w stanie nadrobić? Jak powinien być uporządkowany w tej chwili ten rynek?
G.W.: Straconego czasu nie się nadrobić, bo świat ani UE nie będą na nas czekać. Jako nowy kraj członkowski UE powinniśmy mieć wyższe a nie tak jak jest obecnie – niższe tempo wzrostu niż średnia. Zarówno na świecie jak i w UE mamy ciągle niższe średnie udziały OZE niż udziały w runku energii i dużo wyższe udziału emisji. Środki na B+R dalej w ponad 90% idą na energetykę konwencjonalną, a nie odnawialną, a politycy w ramach niejasnej sieci powiązań z korporacjami i ulegając nadmiernie branżowym związkom zawodowymi bronią krótkookresowych interesów tej pierwszej wpychając Polskę nie tyle w „Europę drugiej prędkości”, ale w przypadku energetyki nawet trzeciej. Rynku OZE nie trzeba nadmiernie porządkować.
Akurat na rynku ‘nieporządek’ ma też swoje zalety, ale trzeba uporządkować priorytety w polityce energetycznej i zmienić jej paradygmat. Jej celem nie powinno być ułatwianie życia koncernom, tylko odbiorcom energii. Na rynku są potrzebni i duzi i mali ale wzmacniać trzeba zawsze tych słabszych, a nie silne monopole. Odbiorcom energii trzeba stworzyć warunki do inwestowania w OZE na własne potrzeby (działania po stronie popytu) i na sprzedaż (działania prosumenckie), a niezależnym producentom zielonej energii znacząco ułatwić dostęp do sieci i uczynić racjonalnymi, przejrzystymi i wybiegającymi dalej do przodu (budowa tzw. inteligentnych sieci) wymogi w zakresie bilansowania i magazynowania energii.
EkoNews:Czy według Pana jest potrzebne zróżnicowanie wsparcia dla poszczególnych rodzajów OZE?
G.W.: Trzeba patrzeć całościowo. Rozchwiały się proporcje zarówno jeśli chodzi o rynki końcowe (ciepło, energia elektryczna i biopaliwa), jak i rodzaje OZE (energia słoneczna, wiatrowa, biomasa itd.) jak i technologie (np. współspalanie, elektrociepłownie itd.). Wystarczy uważniej przeczytać nową dyrektywę OZE, aby zauważyć że trzeba wesprzeć zielone ciepło i chłód kosztem tradycyjnych biopaliw, w szczególności nie mającego przyszłości biodiesla rzepakowego. Cały „zielony miks’ energetyczny jest za mało zdywersyfikowany rodzajowo, w szczególności jeśli chodzi o niespotykaną i anachroniczną monokulturę w postaci biopaliw i biomasy energetycznej z łącznym udziałem ponad 90%. Głęboko trzeba zmienić zielony miks w elektroenergetyce, w której nieracjonalnie, na skalę niespotykaną na świecie i olbrzymim kosztem wspierana jest inna technologia bez przyszłości technologia jaką jest współspalanie.
Technologie OZE szybko się rozwijają i jest to ostatni moment aby np. włączyć się do światowego rynku morskiej energetyki wiatrowej, której jeszcze 2-3 lata temu praktycznie nie było, a która w Polsce, pomimo olbrzymich zasobów wiatru na szelfie, nie ma jeszcze na dzisiaj określonego systemu wparcia. Trudno jest uzasadnić dlaczego pomimo słabych sieci, rosnących ponad unijną przeciętną kosztów energii elektrycznej dla odbiorców końcowych i właściwej dla Polaków przedsiębiorczości indywidualnej, mamy tak mało mikrotechnologii OZE jak małe elektrownie wiatrowe, mikrobiogazownie czy też niewielkie systemy fotowoltaiczne lub efektywne, geotermalne pompy ciepła. Jedynym znaczącym sukcesem w Polsce jeśli chodzi o mikrotechnologie OZE okazały się kolektory słoneczne i wymagają one szczególnej odpowiedzialności rządu co do utrzymania trwałego wzrostu słonecznej branży i wykorzystania zdobytych doświadczeń w promocji innych technologii.
EkoNews: Czy polska polityka w sektorze OZE idzie w dobrym kierunku? Jak Pan ocenia prace w sprawie promowania i stosowana energii ze źródeł odnawialnej energii?
G.W.: W Polsce nie tylko zachowawcza polityka energetyczna ale i obecny pełzający kryzys gospodarczy nie sprzyjają innowacjom, rozwojowi nowych obszarów, a tym bardziej ucieczce do przodu. W tej chwili trudno mówić o kierunkach rozwoju OZE, zaczął się niebezpieczny dryf, rynek hamuje i nie widać na nim ani silniejszych zarodków wzrostu, ani wiodących liderów koniecznych zmian, ani jaśniejszej koncepcji rządu w tym zakresie. Kluczem jest zapowiadana nowa ustawa, ale musi być uchwalona szybko i musi być dobra – kompleksowa i silnie prorozwojowa, co jak nietrudno zauważyć w Polsce jest niezwykle trudnym zadaniem.
Rozmawiając z firmami z sektora OZE czasami dochodzę do wniosku, że będąc wcześniej narażone na pokrętną politykę, teraz myślą bardzo zachowawczo nie tyle o ustawie tylko o jej ew. przepisach przejściowych (aby im się nie pogorszyło tym co już są na rynku). To być może psychologicznie uzasadniona, ale głęboko błędna postawa, gwarantująca przegraną niejako na życzenie. Zmieniło się diametralnie otoczenie i nic nie obroni powtarzanej jak mantra tezy o tym aby było nawet złe prawo byle było „stabilne”. Kierunek zmian musi być oczywisty, powszechnie znany i jednaki w dłuższym okresie, ale rozwiązania prawne trzeba dostosować do rzeczywistości i ambitnych celów. Ważnym jest aby znacznie większy, realny wpływ na te zmiany miały MŚP, niezależni producenci energii, producenci urządzeń oraz organizacje reprezentujące branże wzrostowe, innowacyjne i przyszłościowe. Wobec niepokojącego braku efektów prac rządowych w zakresie promocji OZE wysoko oceniam inicjatywę wpływowej i patrzącą zazwyczaj daleko do przodu Konfederacji Pracodawców Prywatnych Lewiatan i utworzenie w jej ramach Związku Pracodawców Forum Energetyki Odnawialnej (ZP FEO). Mam nadzieję, że opracowywane przez ZP FEO założenia do ustawy OZE, które mają być zaprezentowane i dyskutowane na konferencji na tarach RENEXPO w dniu 26 października staną się przełomowymi i wpłyną na zmianę i podejścia i na lepsze niż dotychczas dostosowanie kierunku promocji OZE do dzisiejszych potrzeb i wymagań na rok 2020 i dalsze..
Ekonews: Dziękuję za rozmowę.
Rozmawiała Aneta Tabędzka
fot.sxc.hu IEO
powrót
Podyskutuj na forum Wydrukuj Do góry strony
Twój komentarz
Twój komentarz zostanie wyemitowany po zatwierdzeniu jego treści przez moderatora.
Redakcja nie odpowiada za treść komentarzy.
Komentarze
∼IVpPbEdFp [2011-11-04 12:41:12]
F8VBfW zqwbnpqepwoj
∼IVpPbEdFp [2011-11-04 12:40:17]
F8VBfW zqwbnpqepwoj
∼fagDhBJGOmImNj [2011-10-29 14:03:50]
rGwhZJ qffbfbsnnjbr
∼GicjMxZMqO [2011-10-28 11:16:37]
A few years ago I'd have to pay someone for this infromation.
∼Kazek [2011-10-08 22:26:31]
Panie prezesie - mamy b.dobry -polski projekt MiniBioelektrowni. Jak Pana to interesuje to proszę dzwonić - 601 46 19 39


