czwartek 17.05.2012
Jesteś na:HOME
DOM

Solary

Eko Energetyka

Forum
Najnowsze posty na forum

Targi, wystawy, szkolenia
Najnowsze wpisy na blogach

Bociani, zimujący sejmik
2011-11-02

Co roku do ośrodka trafia około 120 osobników. Mniej więcej połowa z całego stada pod koniec sierpnia wzbija się w powietrze i zatacza liczne kręgi nad naszą placówką, by razem ze swoimi zdolnymi do odlotu towarzyszami pożegnać się i wyruszyć w swoją coroczną wędrówkę. Część z nich w przyszłym roku wraca - w odwiedziny, niektóre zakładają gniazda w pobliżu ośrodka, od czasu do czasu do nas zalatując. Jakby z wdzięczności chcąc podziękować za daną drugą szansę przetrwania.
Niestety nie wszystkim bocianom udaje się odfrunąć. Zimujący bociani sejmik liczy w tym roku aż 60 osobników. Prawdopodobnie tej jesieni trafi do ośrodka jeszcze kolejnych dwudziestu podopiecznych. W sumie będzie ich 80. Są to ptaki, których kuracji - ze względu na ciężkie obrażenia - nie udało się zakończyć przed zamknięciem tegorocznych szlaków migracyjnych do Afryki. Są skazane na przezimowanie. Odlecieć będą mogły dopiero w przyszłym sezonie. Pośród tej licznej grupy, około 15 to stałe nieloty. Zwykle po najcięższych obrażeniach kończących się amputacjami skrzydeł lub kończyn dolnych. One już nigdy nie odlecą, na zawsze pozostaną w placówce, skazane na łaskę człowieka.

fot. Iwona i Paweł Czadowscy
– Ktoś mógłby zapytać czy jest w ogóle sens ponosić spore koszty utrzymania takich zupełnie kalekich zwierząt. Odpowiedź jest prosta i zwięzła: tak. Na pytanie dlaczego, odpowiedź brzmi również krótko i oczywiście: z szacunku dla życia. Od pewnego czasu staramy się stworzyć dogodne warunki do reprodukcji gatunku bociana białego wśród osobników zupełnie kalekich. Bocianie nieloty w przeciwieństwie do swoich zupełnie zdrowych towarzyszy nauczyły się budować gniazda na gruncie. W tym roku jedna z zupełnie kalekich par złożyła jaja i wychowała trójkę w pełni zdrowego potomstwa, która już przelatuje zapewne gdzieś nad piaskami afrykańskich pustyń. To nasz wielki, osobisty sukces – mówi Jakub Kotowicz z Ośrodka Rehabilitacji Zwierząt Chronionych
Mrozy jednak nie takie straszne, jakby się wydawało
Wbrew powszechnym pozorom bociany białe całkiem dobrze znoszą zimę. Bez problemu radzą sobie z temperaturami dochodzącymi do 20, a nawet 25 stopni Celsjusza poniżej zera. Nieźle radzą sobie również ze śnieżycami i mroźnymi wiatrami. Jedynym podstawowym warunkiem pozytywnej aklimatyzacji w porze zimowej jest zapewnienie im ciągłego dostatku obfitego w wartości odżywcze pożywienia, którego samodzielnie nie byłyby w stanie sobie o tej porze roku zdobyć.
Koszty utrzymania stada w zimie
– Pomijając już koszty lekarstw i środków medycznych, wydatki na samo wyżywienie bocianów białych w zimie są niezwykle wysokie. W niższych temperaturach do prawidłowego funkcjonowania jeden osobnik potrzebuje dziennie minimum 0,5kg mięsa lub ryb. W przełożeniu na stado 80 ptaków, zjadają one 40kg pokarmu na dzień. Miesięcznie samym naszym bocianom musimy zapewnić ponad tonę pożywienia – tłumaczy Jakub Kotowicz
Dlaczego bociany trafiają do ośrodka
Przyczyn tych jest wiele. Do najczęściej występujących zaliczają się upadki z gniazd, postrzelenia z broni pneumatycznej, kolizje z wysokimi zabudowaniami i te najbardziej zagrażające życiu, czyli wpadki na linie wysokiego napięcia. Ich skutkami są liczne urazy. Najpoważniejszymi są amputacje, paraliże, liczne złamania kości, od tych najprostszych po te najbardziej poważne – wieloodłamowe. Podczas leczenia naszych bocianów staramy się korzystać z wszystkich dostępnych możliwości w medycynie weterynaryjnej dzikich zwierząt. Współpracujemy w tym celu z licznymi ośrodkami z za granicy korespondując i wymieniając się doświadczeniami.

fot. Iwona i Paweł Czadowscy
Aktualne zapotrzebowanie
– Oprócz zbiórki finansowej prowadzimy również zbiórkę rzeczową. Najważniejsze dla nas jest przede wszystkim pożywienie, którego zapasy kurczą się błyskawicznie. Musi być to surowe mięso, nie przetworzone i nie przyprawione, najlepiej gdy są to kości kulinarne. Oprócz tego mile widziane u bocianów są również ryby. W przypadku ewentualnej darowizny chętnie przyjmiemy każdą ich ilość. Nasze zapasy już się wyczerpują i jesteśmy zmuszeni wykładać fundusze na ich uzupełnienie, a koszty nie są małe. Druga w kolejności jest słoma. Służy nam ona do wyścielania wybiegu i budowania schronień w najbardziej mroźne i śnieżne dni. Dzięki temu ptaki mogą ochronić się przed zimnym wiatrem. W przypadku słomy również jesteśmy w stanie przyjąć jej dowolną ilość. Wszystkie fundusze oraz dary rzeczowe zebrane za pośrednictwem tej akcji przeznaczymy na spełnienie wymienionych wyżej potrzeb niezbędnych do przetrwania naszym bocianom białym – wyjaśnia Kotowicz
Źródło : Jakub Kotowicz, Ośrodek Rehabilitacji Zwierząt Chronionych, fot. ORZC
powrót
Podyskutuj na forum Wydrukuj Do góry strony
Twój komentarz
Twój komentarz zostanie wyemitowany po zatwierdzeniu jego treści przez moderatora.
Redakcja nie odpowiada za treść komentarzy.


